gallery/adam_320x160

Witam Koleżanki i Kolegów wędkarzy i sympatyków wędkarstwa!

Swoją przygodę wędkarską rozpocząłem w wieku 5 lat kiedy to złowiłem pierwszego pstrąga na wędkę w rzece Prądnik, w pobliżu której mieszkałem. W 1964 roku zostałem członkiem PZW Kraków-Kleparz, w którym jestem do dnia dzisiejszego. Jako pełnoprawny wędkarz poznawałem różne techniki połowu i moje upodobania zaczęły skłaniać się do metody muchowej. Jednak w tym czasie u nas nie było sklepów wędkarskich z takim sprzętem ani książek na ten temat. W tym okresie głównym sposobem pozyskiwania sprzętu były wyjazdy do Czechosłowacji gdzie można było kupić muchówkę, kołowrotek muchowy, sznur oraz mieli duży wybór sztucznych much. Z początkiem lat siedemdziesiątych mój bardzo dobry przyjaciel śp. Leszek pokazał jak się kręci muchy, na czym i z czego. Jednak poważnym problemem było pozyskiwanie haków muchowych. W 1972 roku jako pierwszy z południa Polski wybrałem się na ryby do Karlina. Z łezką w oku wspominam swój pierwszy wyjazd. Organizację wyjazdu rozpocząłem od wysłania list do Urzędu Miejskiego w Karlinie z prośbą o znalezienie mieszkania na czas pobytu. Dzięki uprzejmości Kierowniczki Działu Kultury znalazłem lokum i z wykonanymi przez siebie blachami pojechałem na pierwszego lutego na ryby. Przy okazji zrobiłem niezłe zamieszanie na dworcu PKP moją obecnością z wędkami na peronie. Podczas tego wyjazdu złowiłem pierwsze dwa kelty troci. Do Karlina jeszcze jeździłem kilka lat, ale w związku z nasilającym się kłusownictwem zacząłem jeździć do Trzebiatowa nad Regę. W tym okresie brałem udział w różnych zawodach wędkarskich w wędkarstwie muchowym i na podstawie osiągniętych wyników zakwalikowałem się do pierwszej kadry PZW Okręgu Krakowskiego. W kadrze byłem kilka lat. Kolejnym etapem był pierwszy wyjazd na ryby w 1998 roku do Norwegi. Posiadałem już sprzęt tj. muchówkę dwuręczną i praktykę w połowie zimowych troci w Redze. Pierwsze wyjazdy były w formie objazdowej . Posiadałem przyczepę kempingową i wyznaczałem sobie trasę i jadąc obławiałem jeziorka, rzeki z pstrągów, lipieni i łososi. Tym sposobem objechałem całą Norwegię i część Szwecji i Finlandii. Wyjazdy odbywały się w lipcu. Stwierdziłem, że poławiane łososie są tą małe, ale w dużych ilościach. Postanowiłem zmienić termin wyjazdów i na konkretną rzekę. Od tamtej pory co roku jestem w Norwegi na rybach, zaprzestałem łowienia pstrągów i lipieni skupiając się na łowieniu łososi. Kolejnym etapem to wyjazdy na ryby na inny kontynent. Na pierwszy rzut poszedł Meksyk i spotkanie z dużą rybą. Wyjazdy styczniowe przerodziły się w coroczne. Zacząłem jeszcze przygodę wędkarską w innych krajach takich jak Kanada, Chile i Alaska. Wyjazdy w te rejony zmusiły mnie do sięgnięcia po wiedzę w połowie łososiowatych ryb pacyficznych. Do tej pory łowiłem łososie atlantyckie, których połów zdecydowanie się różni. Obecnie nie ma problemu w zaopatrzenie się w wędki mieszczące się w walizce.

Zaproszenie


Mam przyjemność zaprosić wszystkich chętnych na wspólne wędkowanie w różnych miejscach na świecie. Do tej pory wędkowałem głównie metodą muchową, którą preferuję i zachęcam innych do jej spróbowania jak również do jej doskonalenia. Podróże wędkarskie w różne miejsca doskonalą nasze rzemiosło wędkarskie jak również sprzyjają w poznawaniu nowych ludzi , obyczajów oraz pięknych miejsc . Jak powszechnie wiadomo dobry wędkarz to taki, który jest spostrzegawczy i swoją pasję rozwija przez doskonalenie się oraz nie boi się eksperymentować . W obecnym czasie powszechnej mobilności nie jest problemem pokonywać mniejsze czy dalszych odległości w poszukiwaniu nowej przygody wędkarskiej. Temu też służy moja propozycja, która może skutkować obustronnej wymianie doświadczeń. Proponuję kilka miejsc, w które osobiście chętnie wyjeżdżam i mam przyjemność pokazać innym. Jestem otwarty na propozycje przyszłych uczestników wyjazdów odnośnie miejsc, które chcieli by odwiedzić. Mam czas na zorganizowanie wspólnego wyjazdu w każde miejsce godne odwiedzenia. Wyjazdy traktuję jak wyjazdy partnerskie, zaprzyjaźnionych wędkarzy, którzy za możliwie najniższą cenę chcą poznać nowe łowiska.

 

Pozdrawiam Adam Żmudziński

O nas

Adam Żmudziński 

Główny przewodnik

telefon: +48 737 767 696

email: adam@wedkujmyrazem.pl